czwartek, 7 maja 2015

Idziemy na ryby

Dla moich urwisów uszyłam zestaw filcowych rybek i innych morskich stworów do łowienia. Rybki powstawały w wolnych chwilach, bo jednak są dość  czasochłonne, aż uzbierało się ich 14 sztuk i stwierdziłam, że wystarczy i trzeba zrobić wędkę. Rybki są bardzo kolorowe i w formacie 3D, czyli z obydwu stron takie same plus delikatnie wypchane, aby nie były płaskie. Każda ma zamocowaną metalową podkładkę. Cała zabawa polega na tym aby złowić rybki, czyli złapać podkładkę magnesem zamocowanym na końcu sznureczka wędki. Super zabawa dla małych i dużych. Tylko mój młodszy syn musi się bawić pod nadzorem dorosłych, ponieważ wyjada rybkom oczka :) Oczka są samoprzylepne i upodobał sobie odgryzanie ich i ciamkanie. Dobrze, że mam duży zapas i mogę doklejać kolejne :)
Łowienie rybek świetnie ćwiczy koncentrację i precyzję ruchów małych rączek, ponieważ magnes dynda na sznurku i wcale nie jest prosto trafić nim w podkładkę.

Ambasadorka Le Petit Marseillais

Na moim blogu miałam się chwalić głównie moimi wytworami. Jednak tym razem chciałam się pochwalić, że zostałam Ambasadorką Le Petit Marseillais.  Tak sporadycznie udaje mi się cokolwiek wygrać, lub testować, że byłam bardzo zaskoczona, gdy kilka dni temu zapukał do mnie kurier z przesyłką. Radość była tym większa, że akurat był to dzień moich urodzin. 



Z niecierpliwością otworzyłam pudełko, aby sprawdzić, co się kryje w środku.



W paczce znalazłam sporo przyjemnych niespodzianek. Był tam Przewodnik Ambasadorki po świecie  Le Petit Marseillais, karty dla przyjaciół i znajomych, którzy również chcieliby dołączyć do grona Ambasadorek, opaska na oczy (np. do spania).  No i oczywiście to co najbardziej cieszy - kosmetyki do testowania: Żel 2 w1 pod prysznic i do kąpieli o zapachu Pomarańcza + grejpfrut, Żel pod prysznic o zapachu Werbeny i cytryny oraz mnóstwo saszetek do rozdania: Żel pod prysznic Kwiat Pomarańczy oraz mleczko nawilżające z masłem shea, olejkiem arganowym i słodkim migdałem, o zapachu od którego można się uzależnić :)
Oczywiście ucieszyło mnie nawet samo pudełko, bo zawsze mam niedosyt pudełek, koszyczków i innych schowków na moje drobiazgi. 
Teraz pozostało oddać się przyjemnemu testowaniu produktów i wystawić  opinię. 

wtorek, 14 kwietnia 2015

Pisanki z filcu

Już dawno po Świętach, a ja jeszcze chciałam się pochwalić moimi filcowymi pisankami. Jajeczka są uszyte z filcu, udekorowane różnymi dodatkami (filc, koraliki, wstążeczki, kwiatuszki), wypełnione mięciutkim wkładem poduszkowym. Większe mają wysokość 8,5 cm , a mniejsze 7 cm.
Do każdej pisanki można zamocować zawieszkę lub patyczek.




 


poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Wilekanocne koszyczki

W tym roku dla moich synków przygotowałam specjalne koszyczki na święconkę. Zobaczyłam je pierwszy raz w ubiegłym roku na blogu Pracowitego Słoneczka  i stwierdziłam, że muszę taki uszyć, chociaż nie wiedziałam jak się za to zabrać. Ale dzięki uprzejmości Asi, która podesłała mi kilka linków ze wskazówkami, powoli rozgryzłam temat. Asiu, jeszcze raz wielkie DZIĘKUJĘ. I tak oto koszyczek zielono - beżowy zaczął powstawać jeszcze w ubiegłym roku przed Wielkanocą, ale oczywiście nie  zdążyłam :) Ale nie ma tego złego... Mój niespełna dwuletni wówczas syn i tak pewnie miałby troszkę kłopot, bo koszyczek byłby za duży dla niego. A w tym roku koszyczek doczekał się wykończenia i był w sam raz. A że młodsze dziecię nie mogło zostać pominięte, więc uszyłam również dla niego, w innej wersji. I chociaż w kościele moje dzieci co nieco zaczęły wyjadać, np. czekoladowe jajeczka  i zajączki, to moje matczyne serce i tak pękało z dumy, bo nikt nie miał takich koszyczków :)      




                                                            

środa, 8 kwietnia 2015

Wielkanocne zajączki

Kolorowa rodzina zajączków a każdy z nich trzyma jeszcze bardziej kolorową pisankę :) Zajączki powstały z filcu o grubości 3 mm, każdy ma około 13cm  wysokości. Zajączki zainteresowały mnie już chyba 2 lata temu, ale nie mogłam nigdzie znaleźć żadnego szablonu . A w tym roku - proszę bardzo - w necie krąży co najmniej kilka szablonów.      


Pisanki to jajka styropianowe oklejone kolorowym kordonkiem, sznurkiem bawełnianym lub sznurkiem papierowym. Najtrudniej było wykonać pierwszą, ponieważ trzeba zwracać uwagę aby okrążenia sznureczka ściśle do siebie przylegały i aby nie było widać styropianu. Dodatkowo każde jajeczko ozdobiłam wstążeczką i filcowym kwiatuszkiem. Z efektu jestem bardzo zadowolona.