środa, 5 sierpnia 2015

Etui na nawigację

Jakiś czas temu stałam się posiadaczką nawigacji samochodowej. Nie używam jej za często, ale nie wypada, aby jako etui służyła foliowa reklamówka, dlatego postanowiłam  to zmienić. Robótka w sam raz na obecne upały - nieskomplikowana i szybka w wykonaniu. 
Etui w całości uszyłam ręcznie. Wykonane z brązowego filcu o grubości 3mm. Filc jest dość sztywny, więc dobrze trzyma fason i nic się nie załamuje. Zapięcie na rzep. A aplikacja ożywia całość i sprawia, że od razu wiadomo do czego służy etui :)
Pracę zgłaszam do kolejnej odsłony linkowego party u Diany







piątek, 31 lipca 2015

Naszyjnik: Zachód słońca

Dzisiaj przedstawiam naszyjnik w kolorach zachodzącego słońca. Do jego wykonania użyłam filcu jako podstawy, kwiaty zrobiłam z resztek organzy i koralików a całość obszyłam koralikami. Naszyjnik wykonałam z myślą o wyzwaniu Szuflady, gdzie tematyką jest zachód słońca. A oto i on:










niedziela, 26 lipca 2015

Paw

Często tak mam, że przeglądając np. Pinteresta znajduję prace, które mnie zachwycają i wtedy zapisuję sobie zdjęcie aby w przyszłości sobie pooglądać i znów się pozachwycać albo zmierzyć się z wyzwaniem i spróbować wykonać coś podobnego.
Tak było też z pawiem. Paw od zawsze jest dla mnie ptakiem dostojnym, tajemniczym, egzotycznym i przepięknym, dlatego gdy kiedyś zobaczyłam w przestworzach internetu cudowny filcowy obrazek przedstawiający tego ptaka, dodałam go do swojej galerii ulubionych obrazków i postanowiłam, że kiedyś w wolnej chwili spróbuję podobnego wykonać. No i powstał. Pracy przy nim było niemało, ale efekt końcowy jest wart poświęconych godzin. Ponieważ paw w większości powstawał podczas mojego wyjazdu wakacyjnego, ramka obrazka została utworzona z materiałów, które akurat miałam ze sobą, dlatego wymaga jeszcze dopracowania.



 











 















A że w mojej pracy dominują odcienie zieleni, oraz sam bohater jest egzotyczny, pracę chciałam zgłosić na wyzwanie Gościnnej Projektantki Szuflady - Paratiisi. Oczywiście las tropikalny to nie sama zieleń, podobnie jak pawie pióra, dlatego w mojej pracy są również akcenty czerwone, żółte, złote oraz sporo koloru niebieskiego. Całość lśni i błyszczy jak pióra pawia w słońcu lub roślinność lasu tropikalnego po deszczu.



 Zdjęcie poniżej przedstawia kilka piór pawia w trakcie jego tworzenia.

A poniżej interpretacja pawia w wykonaniu mojego niespełna dwuletniego syna :) Dorwał się na dwie minuty do mojej muliny a oto efekt końcowy jego pracy. Dzieci są baaardzo pomocne...


piątek, 17 lipca 2015

Komplet na lato

Dzisiaj dla odmiany przedstawiam coś z biżuterii: bransoletka i kolczyki. Do wykonania kompletu zostały użyte kółeczka z szarego filcu, szklane kulki, turkus, niebieski koral oraz elementy srebrne. Zapięcie bransoletki oraz bigle kolczyków są ze srebra. Lubię taką kolorystykę i myślę, że zestaw pasuje zarówno do dżinsów jak i do letniej sukienki. 



Biżuterię chciałam zgłosić do zabawy tematycznej u Gosi, gdzie tematem są lody. Mój komplet co prawda nie ma kształtu lodów, ale tonacja kolorystyczna oraz szklane kulki podobne do kryształków lodu sprawiają, że w upalne dni robi się chłodniej po założeniu go :). 




Oczywiście nadal biorę udział w zabawie u Diany.

A poniżej zdjęcie mojego kolejnego wytworu, nad którym teraz pracuję. A zostało mi jeszcze sporo dłubania. Ciekawe czy ktoś zgadnie co się tworzy? 
Zabieram moją dłubaninę na urlop i jak tylko ukończę, to się pochwalę.




poniedziałek, 6 lipca 2015

Poszukiwacze skarbów


Wiadomo, że dzieci uwielbiają być odkrywcami. Dlatego przygotowałam dla nich zabawkę, która kryje w sobie skarby. Pomysł podpatrzyłam na blogu Marty, która ma cudowne pomysły, jeżeli chodzi o sensoryczne zabawki dla dzieci. Podpatrzyłam i oczywiście zrobiłam po swojemu. W moim wykonaniu jest to rybka, która połknęła drobne przedmioty i zadaniem dziecka jest odszukanie ich w jej brzuszku. Jeżeli chodzi o drobne, lekkie "skarby", nie jest to wcale takie proste, ponieważ świetnie kryją się w ryżu, o czym sama się przekonałam :) Super zabawa, chociaż długo musiałam tłumaczyć mojemu młodszemu synowi, że np. malutka kaczuszka, która jest w brzuszku rybki już stamtąd nie wyjdzie. 







Rybkę uszyłam z niebieskiego polaru, który od wewnątrz podszyłam dodatkowo bawełną, aby go wzmocnić i aby się za bardzo nie rozciągał. Z przodu dodatkowo z jasnej bawełny naszyłam zarys pyszczka i naszyłam oczy. Z jednej strony ryby wycięłam dziurę i wszyłam tam okienko z mocnej a jednocześnie dość elastycznej folii - w moim przypadku było to opakowanie po jakiejś zabawce - tak właśnie czasem wykorzystuję "śmieci" ;) Płetwy i ogon powstały z błyszczącego granatowego materiału, wypełniłam je wkładem poduszkowym. Całość pozszywałam, wywróciłam na prawą stronę, wsypałam ryż, wrzuciłam skarby zaszyłam otwór i gotowe. Rybka wcale nie jest taka mała bo ma długość 35 cm a szerokość 27 cm.

A oto co ryba połknęła:
Rybkę zgłaszam do kolejnej odsłony Linkowego Party u Diany (wsiąknęłam już tam na dobre :) Kto jeszcze nie zna - zapraszam do zabawy. 
I postanowiłam jeszcze zgłosić chęć udziału w linkowym party na blogu Mama Mi Szyje, chociaż gdy patrzę jakie tam piękne rzeczy są zgłoszone, to czuję się jeszcze bardzo malutka w swoich szyciowych poczynaniach. Ale przecież chodzi o zabawę :)