sobota, 6 lutego 2016

Cotton balls

Nareszcie mam swoje pierwsze własnoręcznie wykonane świecące kule, czyli tak modne ostatnio cotton balls. Pierwsze, ale na pewno nie ostatnie :)
Najpierw naczytałam się w necie mnóstwo instrukcji i porad dotyczących wykonania tej dekoracji, potem zakupiłam potrzebne rzeczy i przystąpiłam do produkcji. Muszę przyznać, że miałam trochę obaw. Bałam się m.in., że kule nie wyjdą okrągłe albo, że nie będą odpowiednio sztywne. A tu miła niespodzianka: kule wyszły dokładnie takie jak planowałam. A cała dekoracja prezentuje się pięknie i jestem z niej bardzo zadowolona. Dlatego powstaną następne girlandy. Tym razem balony owijałam kordonkiem, ale chcę spróbować co wyjdzie gdy owinę balony bandażem, bo czytałam, że też można.
Zapraszam do obejrzenia zdjęć oraz przypominam o zabawie urodzinowej na moim blogu.


 










wtorek, 26 stycznia 2016

Urodziny bloga

Czas tak szybko biegnie, że zupełnie umknęła mi pierwsza rocznica powstania mojego bloga :)
Dziękuję wszystkim, którzy tu zaglądają, zostawiają komentarze. Cieszę się, że jesteście i motywujecie do tworzenia. W tym roku chciałabym częściej zamieszczać posty ale zobaczymy co z tego wyniknie,  ponieważ wciąż mam za mało czasu na zrealizowanie moich pomysłów.
A z okazji urodzin bloga, mam dla Was skromny prezent - filcową torebkę. Nie jest to ogromna torba, która wszystko pomieści, a raczej taka do ręki, np. na wyjście na spacer lub do kina.



A zasady candy takie jak u większości:

1. Pozostaw pod tym wpisem komentarz wyrażający chęć udziału w zabawie
2. Wstaw na swoim blogu podlinkowany banerek z informacją o zabawie 
3. Jeżeli nie prowadzisz bloga, proszę podaj mail w komentarzu
4. Będzie mi miło, jeżeli zostaniesz obserwatorem mojego bloga
5. Zapisy trwają do 15.02.2016.

Życzę powodzenia w zabawie i pozdrawiam :)


środa, 20 stycznia 2016

Zakręcona poduszka

W jednym z numerów "Mollie potrafi" znalazłam pomysł na nietypową poduszkę w formie węzła. No i postanowiłam taką uszyć :) Samo szycie jest proste, ale potem zaczęło się wypełnianie, i wypełnianie, i wypełnianie... Każdy kto wypełniał wkładem poduszkowym długi wąski tunel, ten wie o czym mówię. W tym przypadku tunel miał 11 metrów :). Ale z pomocą przyszła rura od odkurzacza (taka plastikowa od starego odkurzacza, którego już dawno nie ma) i szczebelek od łóżeczka. Na szczęście tunel poduszkowy był na tyle szeroki, że ta rura mogła w niego wejść, a kijkiem upychałam kulkę silikonową do środka. I tak przez dwa wieczory powstał długi chudy wąż, który potem trzeba było odpowiednio zapleść.
A efekt końcowy przedstawiam na poniższych zdjęciach.









sobota, 16 stycznia 2016

Dzień Babci i Dzień Dziadka

Z okazji zbliżającego się Święta Babci i Dziadka z moimi chłopcami zrobiliśmy laurki. Z racji wieku synków laurki są dość proste. Chodziło przede wszystkim o ćwiczenia małych rączek w wyklejaniu. Ja wycinałam poszczególne elementy z pianki a oni przyklejali na taśmie dwustronnej  lub klejem. O ile mój 3,5 latek stara się wykonywać takie prace dokładnie i precyzyjnie, to młodszy (niecałe 2,5 roczku) jeszcze nie umie się skupić nad pracami plastycznymi i szybko go nudzą. Ale ostatecznie z moją dużą pomocą dobrnęliśmy do końca :)




 

poniedziałek, 4 stycznia 2016

Świnki - skarbonki

Uff, święta rozleniwiają, ale czas wskoczyć na właściwe tory :)
Dzisiaj post skarbonkowy.
Mój starszy syn od Mikołaja zapragnął dostać m.in. świnkę - skarbonkę. Mikołaj życzenie spełnił. A żeby było sprawiedliwie, młodszy syn również dostał swoją świnkę skarbonkę. A żeby mamusia też miała trochę radości, to Mikołaj przyniósł świnki gipsowe, które można własnoręcznie ozdobić :)
Chłopcy wybrali kolory świnek i dekoracje jakie miały się na nich znaleźć, a ja zabrałam się do pracy. Niebieska świnka wyszła troszkę za ciemna, dlatego był większy problem co na niej nakleić, aby było widoczne. Ostatecznie wśród moich serwetek znalazłam co nieco i otrzymała i ona swoje ozdoby. Potem tylko róż na policzki i kilka warstw lakieru i świnki gotowe. Teraz wesoło pokwikują i wciąż wołają o jedzonko ;)
A tak przy okazji to moja pierwsza skończona praca w technice decoupageu. Inne leżą rozgrzebane i czekają na swoją kolej.