piątek, 3 marca 2017

Tulipanów ciąg dalszy


Wiem, że nieco zaniedbuję bloga oraz komentowanie prac na Waszych blogach. Ale na bieżąco u Was bywam i podziwiam Wasze prace :) Wciąż brak czasu na napisanie choćby paru słów i wrzucenie zdjęć, których coraz więcej czeka na pokazanie. W mojej pracowni cały czas coś się dzieje, powstają kolejne prace. Poza tym wciąż walczymy z ciągłymi infekcjami i przeziębieniami. Chłopcy na zmianę tydzień w domu, tydzień w przedszkolu.
Ale koniec narzekania.
Dzisiaj prawdziwy powiew wiosny. A to za sprawą tulipanów w ilościach można powiedzieć hurtowych. Zostałam poproszona o uszycie 95 sztuk tych kwiatów. Zatem na kilka dni moja pracownia zamieniła się w plantację tulipanów niczym w Holandii :) 
Tworzenie tulipanów z materiału jest przyjemne, poza wywijaniem na prawą stronę wąskich tunelików, które mają być potem łodygą. Kto szył tulipany lub cokolwiek gdzie trzeba przewlec tunelik, ten wie o co chodzi :) No i wypychanie kulką silikonową - jest to czynność, której nie lubię, nie tylko jeżeli chodzi o tulipany. 







A tak tulipany prezentują się w częściach składowych :)


czwartek, 9 lutego 2017

Przywołuję wiosnę

Nie wiem jak Wy, ale ja już jestem trochę znudzona zimą. Czekam na słońce, ciepełko i zieleń budzącą się do życia.
Tulipanów jeszcze do tej pory nie szyłam, dlatego postanowiłam spróbować. Dzisiaj bukiet w kropeczki :)



 

  

niedziela, 29 stycznia 2017

Walentynkowe propozycje

Niedługo Walentynki i chociaż nie każdy je obchodzi, to moje dzisiejsze propozycje sprawdzą się również na inne okazje (Dzień Kobiet, romantyczna kolacja, rocznica ślubu).

Girlanda świetlna z serc:
 





Girlanda świetlna z piórek:
   


Podkładki filcowe pod kubek:

 



czwartek, 26 stycznia 2017

Dzień Babci i Dzień Dziadka

W tym roku również wspólnie z chłopcami przygotowaliśmy laurki z okazji Dnia Babci i Dnia Dziadka. Trochę poszalałam i użyłam moich wykrojników, które wykorzystuję zdecydowanie za mało w moich pracach. Chłopcy mieli swój wkład w klejeniu. Zrobili również pieczątki ze swoich dłoni pomalowanych farbką.







czwartek, 12 stycznia 2017

Małe podsumowanie

Oj, troszkę mnie tu nie było. Jakoś ten czas świąteczno - noworoczny umknął mi nie wiadomo kiedy. Teraz mróz i ostra zima skutecznie zniechęciły mnie do działania. Chyba przydałby się sen zimowy :)
Ale milczenie na blogu nie oznacza że nic nie robiłam.
Dzisiaj podsumowanie fotograficzne prac przedświątecznych.

Było całkiem sporo  choinek z kordonka lub sznurka:


Były kolejne poduszki sowy:


Była duża ilość pomponów z tiulu. Różnej wielkości i w różnej kolorystyce. Na zdjęciu tylko niewielka ich część:


Były również spineczki i wsówki do włosów:


Oraz kilka wianków:




Naplotłam też sporo sznurów cotton balls, ale o tym w następnym poście.

Pozdrawiam zimowo ale cieplutko :)