Dzisiaj przedstawiam moją pierwszą filcową torbę uszytą na maszynie. Do tej pory nie miałam odwagi męczyć jej szyciem grubego filcu, ale też kusiło mnie aby spróbować. No i udało się. Maszyna poradziła sobie bez problemu. Torba spokojnie mieści format A4. Jest torbą do ręki, ze skórzanymi uchwytami. Od góry zasuwana na zamek, w środku mała kieszonka.
Centralne miejsce zajmuje pokaźnych rozmiarów filcowy motyl. Rozpiętość skrzydeł w najszerszym miejscu wynosi 29 cm. Śmiało zatem mojego motyla można zaliczyć do gigantów :)
Moją torbę z motylem zgłaszam do wyzwania Szuflady, gdzie tematem przewodnim są owady.
Super jest ta torba, życzę powodzenia w wyzwaniu :)
OdpowiedzUsuńMotyl jest piękny a torebek nigdy za wiele. Witam w Wyzwaniu Szuflady.
OdpowiedzUsuńChyba trochę pracy nad tym motylem było... efekt końcowy super :) piękne odcienie niebieskiego :) Powodzenia w wyzwaniu!
OdpowiedzUsuńO rany!!! jaki cudny motyl, uwielbiam takie odcienie niebieskiego. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńSuper! Uwielbiam filcowe torby. A motyl cudownie niebieski. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńPiękna torba!!! Bardzo efektowna dzięki motylowi:) Super! Pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuńBrawo za odwagę i spróbowanie, bardzo ciekawy efekt. Też mam zamiar spróbować choć chwilę musi to poczekać.
OdpowiedzUsuńPozdrowionka Majka