czwartek, 13 sierpnia 2015

Kredkowe podusie

Nie wiem jak Wy, ale ja mam już dosyć upałów. Kocham lato, ale temp. do 27 stopni w zupełności mi wystarcza. Wyższa sprawia, że marzę o chłodnych dniach, a tropiki jakie panują od jakiegoś czasu powodują, że nie mam siły na nic, zwoje mózgowe przegrzane, wszystko mnie wkurza, itp. 
Ale to nie znaczy, że zupełnie nic twórczo nie działam :). Kredkowe wyzwanie Szuflady zmobilizowało mnie i uszyłam dwie kredkowe podusie. Dla moich synków. 


 Wiadomo, że przy dwóch maluchach podusie długo czyste nie będą i aby od razu nie prać całości, poduszki są osobno a poszewki osobno. Same podusie uszyłam z grubej flizeliny bez kleju, wypełniłam kulką silikonową. A potem uszyłam z mięciutkiej flanelki poszewki. Koniec kredki i rysik z bawełny podklejonej flizeliną, aby lepiej trzymały kształt. Zapięcie poszewek na zatrzaski. Długość poduszki 56cm, średnica 17cm. Aby nie było kłótni, każda podusia ma naszyte imię jej właściciela :)
































 Pracę zgłaszam na wyzwanie Szuflady.


Kredkowe podusie biorą też udział w kolejnej zabawie tematycznej u Gosi, gdzie tematem jest szkoła.



8 komentarzy:

  1. Śliczne te podusie :-) Witam w wyzwaniu Szuflady :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Są wspaniałe. Bardzo pomysłowe. Takie zaczarowane kredeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ooo genialny pomysł :) jestem pod wrażeniem

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow! Jestem pod wrażeniem, pomysł bardzo mnie zaskoczył a wykonanie jest wprost genialne!
    Cieszę się, że bawisz się dalej;)

    OdpowiedzUsuń