Dzisiaj
kilka kartek świątecznych, które już powędrowały do adresatów. Jakoś w
ostatniej chwili zdecydowałam się na własnoręczne wykonanie kartek,
dlatego nie poczyniłam odpowiednich zakupów i powstały z tego co miałam w
domu. A tak w ogóle, to chciałam wypróbować sposób na własnoręcznie
wykonany papier serwetkowy, którego instrukcję wykonania możecie znaleźć
tutaj.
Poza tym w domku zapachniało pierniczkami, których powstało sporo. Mając dzielnych pomocników, czyli moich synów, wszystkie foremki poszły w ruch i pierniczki przybywały w szalonym tempie - równie szybko zaczęły znikać. A że ja uwielbiam smak pierników, nieważne czy twarde czy miękkie, to od razu zrobiłam ciasto z czterech porcji, aby coś do świąt zostało.
Następnego dnia zaczęła się zabawa z lukrowaniem, dekorowaniem. Chłopcy również dzielnie pomagali - lizali lukier i wyjadali perełki ozdobne :)
Efekt naszych działań przedstawiają poniższe zdjęcia. Od razu mówię, że nie mam cierpliwości ani zdolności do precyzyjnego dekorowania lukrem. Mogę dłubać w koralikach, szmatkach, filcu itd., ale nie cierpię jak mi się coś maże, klei i nie mam nad tym kontroli. Dlatego część ciastek pozostała bez dekoracji.
Wykonanie
papieru jest dziecinnie proste, a może on się przydać na różne okazje.
Niektóre kartki powstały właściwie tylko z bristolu i serwetek, w innych
papier serwetkowy jest dodatkiem.
Poza tym w domku zapachniało pierniczkami, których powstało sporo. Mając dzielnych pomocników, czyli moich synów, wszystkie foremki poszły w ruch i pierniczki przybywały w szalonym tempie - równie szybko zaczęły znikać. A że ja uwielbiam smak pierników, nieważne czy twarde czy miękkie, to od razu zrobiłam ciasto z czterech porcji, aby coś do świąt zostało.
Następnego dnia zaczęła się zabawa z lukrowaniem, dekorowaniem. Chłopcy również dzielnie pomagali - lizali lukier i wyjadali perełki ozdobne :)
Efekt naszych działań przedstawiają poniższe zdjęcia. Od razu mówię, że nie mam cierpliwości ani zdolności do precyzyjnego dekorowania lukrem. Mogę dłubać w koralikach, szmatkach, filcu itd., ale nie cierpię jak mi się coś maże, klei i nie mam nad tym kontroli. Dlatego część ciastek pozostała bez dekoracji.
Kartki są bardzo ładne a pierniczki też urocze, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńUwielbiam pierniczki a najbardziej jeden - mojej Mamy. Piecze nieziemski w smaku piernik. Też próbowałam udekorować lukrem ale poległam...
OdpowiedzUsuńKartki ślicznie wyszły!!! Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny :)